Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty

Spodnie

Filtry
Podkategorie i filtry
Filtry

w kategorii: Spodnie

Wybrane Filtry

Wyczyść

Cena

Marka

Marka

Spodnie

Produkty: 9

Lubię spodnie za swobodę.

Można w nich usiąść po turecku, wyginać się i skakać bez zastanawiania, czy właśnie nie pokazujemy światu czegoś, czego świat nie powinien oglądać. A przynajmniej nie w tak okazałym gronie widzów.

Spodnie mają dawać nam swobodę.

I jeszcze jedno.

W nich maszeruje się szybciej niż w spódnicy, a ja lubię chodzić szybko.

Dlatego spodnie GLINKOWSKIEJ mają kilka ról do spełnienia.

Czasem szyję je od początku. Innym razem znajduję spodnie o świetnym fasonie albo z dobrego materiału i widzę w nich początek zupełnie nowej historii.

Denim. Len. Sztruks. Wełna. Bawełna. Tkaniny i dzianiny z drugiego obiegu. Istniejące ubrania, które mają przed sobą kolejne wcielenie.

Haftuję. Naszywam. Maluję. Tworzę nowe konstrukcje. Łączę materiały. Poszerzam, skracam, zmieniam proporcje. Dodaję aplikacje, kieszenie, kolor i symbole.

Czasem wystarczy jeden detal, żeby spodnie przestały być tłem dla reszty ubrania.

Innym razem zaczyna się prawdziwa zabawa i z rzeczy zupełnie zwyczajnej wyłania się coś, czego wcześniej nie było.

Kwiaty. Zwierzęta. Znaki. Kolor. Folk. Kosmos. Czasem coś romantycznego, czasem buntowniczego, czasem kompletnie niepasującego do tego, czego spodziewalibyśmy się po „zwykłych spodniach”.

Te motywy są częścią języka, który nazywam Kodem Glinkowskiej. W jednej parze może odezwać się Rebel, w innej Natura, Folk, Kosmos, Wojownik, Diwa czy Alchemia. Czasem kilka tych światów spotyka się na jednej nogawce.

Nie interesują mnie spodnie, w których trzeba grzecznie siedzieć. Interesują mnie takie, w których chce się ruszyć.

Choć trzeba przyznać, że mają też spełniać jeden bardzo konkretny warunek: ma być w nich wygodnie również wtedy, kiedy siedzę. I niekoniecznie poprawnie na krześle.

W mojej pracy dużo siedzę, dlatego staram się podczas szycia i ręcznego dziergania zmieniać pozycje. Kucam, klękam, siadam po turecku. Jednym słowem — wywijam nogami, ile się da.

I spodnie muszą mi na to pozwalać.

Mogą być szerokie i miękko płynąć wokół nóg. Mogą mieć męski fason, który na kobiecej sylwetce zaczyna opowiadać zupełnie inną historię. Mogą być dopasowane, przeskalowane, eleganckie, robocze albo bezczelnie oversize.

Nie wierzę zresztą specjalnie w podział na to, co kobieta „powinna” nosić.

Jeżeli podobają Ci się spodnie — załóż je.

Do T-shirtu. Do wielkiej marynarki. Do jedwabnej bluzki. Do bluzy. Do szpilek albo ciężkich butów. Z turbanem, jeśli masz ochotę. Z wielką biżuterią albo bez niczego.

W strojeniu się nie ma reguł. Jest za to przyjemność sprawdzania, kim masz ochotę być dzisiaj.

Większość spodni GLINKOWSKIEJ powstaje pojedynczo albo w bardzo krótkich seriach. Pracuję z materiałami i ubraniami z drugiego obiegu, dlatego kolejna para, nawet jeśli powstanie z podobnej inspiracji, będzie już miała własną historię.

Jeżeli więc któreś zatrzymają Cię na dłużej, przyjrzyj się im.

A potem sprawdź, dokąd masz ochotę w nich pójść.

Najczęściej zadawane pytania

Czy spodnie GLINKOWSKIEJ są upcyklingowe?

Wiele z nich tak.

Czasem punktem wyjścia są istniejące spodnie dobrej jakości, którym nadaję nowe wcielenie poprzez haft, aplikacje, malowanie, zmianę konstrukcji albo połączenie z innymi materiałami.

Inne szyję od początku, często wykorzystując tkaniny i materiały, które już trafiły do mojego obiegu.

Nie trzymam się jednej obowiązkowej techniki. Interesuje mnie przede wszystkim materia, jej możliwości i historia, którą mogę z niej wydobyć.

Czy spodnie GLINKOWSKIEJ są unikatami?

Zdecydowana większość powstaje pojedynczo albo w bardzo krótkich seriach.

Materiały z drugiego obiegu i istniejące ubrania często występują tylko w jednym egzemplarzu. Mogę więc wrócić do podobnego fasonu, symbolu albo techniki, ale następna para nie będzie kopią poprzedniej.

Jak dobrać rozmiar spodni?

Przy każdym produkcie znajdziesz wymiary konkretnego egzemplarza. W przypadku rzeczy upcyklingowych warto kierować się przede wszystkim nimi, a nie wyłącznie rozmiarem zapisanym na metce bazowego ubrania.

Porównaj je ze spodniami, które już masz i dobrze na Tobie leżą.

Zwróć uwagę przede wszystkim na obwód pasa i bioder, długość nogawki oraz wysokość stanu. Jeśli nie jesteś pewna — napisz do mnie, pomogę Ci sprawdzić dopasowanie.

Czy spodnie muszą być dopasowane do sylwetki?

Absolutnie nie.

Lubię również szerokie nogawki, luźne formy, męskie fasony i spodnie oversize. Czasem właśnie większa forma daje sylwetce najciekawszy charakter.

Nie interesuje mnie zasada, że określony typ figury „powinien” nosić określony fason.

Ważniejsze jest dla mnie, jak Ty się w nim czujesz.

Jak nosić wyraziste spodnie?

Jak chcesz.

Jeśli spodnie mają mocny haft, aplikacje albo kolor, możesz połączyć je z najprostszym T-shirtem i pozwolić im zrobić całą robotę.

Ale jeśli masz ochotę do wzorzystych spodni założyć wzorzystą marynarkę, wielką biżuterię i turban — przyklasnę temu, jeśli Ty się w tym dobrze poczujesz.

Strojenie się ma być zabawą.

Czy mogę zamówić spodnie custom?

Tak. Możemy zacząć od fasonu, materiału, koloru, symbolu albo historii.

Możemy uszyć spodnie od początku, znaleźć odpowiednią bazę do przemiany albo wykorzystać rzecz, którą już masz i lubisz za jej fason, ale czujesz, że potrzebuje nowego wcielenia.

Nie kopiuję wcześniejszych projektów jeden do jednego. Jeśli spodobała Ci się para, która znalazła już swoją właścicielkę, możemy potraktować ją jako początek rozmowy i stworzyć Twoje własne wcielenie tej historii.

Produkty: 9