Marynarki
w kategorii: Marynarki
Wybrane Filtry
Cena
Marka
Marynarki GLINKOWSKIEJ
Marynarka jest ubraniem, które przez lata obrastało zasadami.
Do czego wypada ją założyć. Który guzik zapiąć. Jakiej powinna być długości. Co pasuje do czego. Kiedy garnitur, kiedy zestaw koordynowany i broń Boże nie pomyl jednego z drugim.
A ja patrzę na marynarkę i myślę:
ale przecież można się nią bawić.
Ba, marynarka przerobiona w odpowiedni sposób może stać się w męskim świecie bardzo konkretnym sygnałem wysyłanym w przestrzeń.
Moi klienci opowiadają mi, jak podczas spotkań biznesowych wyróżniają się dzięki nim z tłumu. Są zagadywani, zaczepiani, pytani o symbolikę i historię wyszytą na marynarce.
Traktują je jak inwestycję we własny wizerunek.
I właśnie o to w tym chodzi.
Rękodzieło trafia na salony właśnie w takiej formie — jako pewien rodzaj osobistej narracji.
Na aksamicie może pojawić się lew.
Na sztruksie para japońskich kochanków.
Na klasycznej marynarce może wylądować Star Peace — dla fana Star Wars, ale w wersji pokojowej.
I nagle ubranie, które miało pomagać człowiekowi mieścić się w konwencji, zaczyna pomagać mu się z niej wydostać.
To lubię najbardziej.
Nie szyję wszystkich marynarek od początku. Często szukam istniejących rzeczy o dobrej konstrukcji i z dobrych materiałów.
Czuję prawdziwą ekscytację, kiedy mogę przywrócić do życia stuletni surdut i nadać mu nową rolę.
Bo po co mam produkować kolejną marynarkę, skoro istnieje już świetnie skrojona?
Znacznie bardziej interesuje mnie pytanie:
kim ona może zostać?
Wtedy zaczynam swoją robotę.
Haftuję. Naszywam. Przebudowuję. Łączę faktury i kolory. Czasem zmieniam tylko jeden element, a czasem ingerencja jest znacznie większa.
Lubię przy tym materiały, które same mają charakter — aksamit, len, jedwab, sztruks. Nie są dla mnie pustym tłem. Każdy zachowuje się inaczej i każdy inaczej odpowiada na to, co na nim robię.
Czasem podczas pracy pojawia się Rebel. Czasem Wojownik. Kosmos, Natura, Folk albo Alchemia.
To elementy Kodu Glinkowskiej — mojego języka symboli i światów, które przenikają się w ubraniach.
Ale ostatecznie nie chodzi mi o symbole.
Chodzi o człowieka, który tę marynarkę założy.
Nie chcę robić z Ciebie kogoś bardziej eleganckiego, bardziej poprawnego ani bardziej modnego. Chcę stworzyć marynarkę, w której wysyłasz w świat konkretny, mocny sygnał o tym, kim jesteś, jakie są Twoje mocne strony i gdzie tkwi Twoja siła.
Możesz założyć ją do koszuli.
Ale możesz też do spranego T-shirtu, jeansów, szerokich spodni, szortów albo czegokolwiek, w czym dobrze Ci się żyje.
Niektóre moje marynarki są męskie, inne traktuję jako unisex. Bo kiedy rzecz jest dobra, coraz mniej interesuje mnie pytanie, po której stronie sklepu „powinna” wisieć.
Bardziej interesuje mnie:
kto ją zobaczy i pomyśli: o, to jest moje.
Najczęściej zadawane pytania
Czy marynarki GLINKOWSKIEJ powstają w procesie upcyklingu?
Bardzo często tak.
Szczególnie w przypadku marynarek lubię pracować z istniejącą już konstrukcją. Dobre krawiectwo jest wartością samą w sobie — jeśli trafia do mnie świetnie skrojona marynarka z dobrego materiału, nie widzę powodu, żeby ją unicestwiać tylko dlatego, że powstała wcześniej.
Wolę wykorzystać to, co w niej najlepsze, i dopisać następny rozdział.
Zakres przemiany jest różny. Czasem główną rolę odgrywa haft lub aplikacja. Innym razem zmieniam więcej elementów konstrukcji.
Przy konkretnym projekcie opisuję, co zostało zrobione.
Czy marynarki GLINKOWSKIEJ są tylko dla mężczyzn?
Nie.
Ta kategoria znajduje się w części „Dla niego”, ale część marynarek jest unisex — i sama bardzo lubię męskie fasony noszone przez kobiety.
Dla mnie ważniejsze od płci zapisanej przy wieszaku jest to, czy odpowiada Ci fason, wymiary i charakter rzeczy.
Jak dobrać rozmiar marynarki?
Nie patrz wyłącznie na literę L, M czy XL.
W przypadku rzeczy upcyklingowych metka pochodzi często z pierwotnej marynarki, a rozmiarówki różnych producentów potrafią się bardzo różnić.
Sprawdź wymiary podane przy konkretnym egzemplarzu i porównaj je z marynarką, którą masz w domu i lubisz na sobie.
Zastanów się też, jak chcesz ją nosić. Dopasowaną? Luźną? Oversize?
Jeśli nie jesteś pewien — napisz do mnie. Pomogę.
Czy wyrazistą marynarkę trzeba zostawić na specjalną okazję?
Szkoda życia.
Marynarka z wielkim haftem może wyglądać świetnie z najprostszym T-shirtem i jeansami. Nie musisz czekać na wernisaż, ślub, festiwal ani przylot statku kosmicznego.
Nie potrzebujesz okazji, żeby pokazać światu, kim jesteś.
Czy mogę zamówić marynarkę custom?
Tak.
Możemy zacząć od marynarki, którą już masz, znaleźć odpowiednią bazę albo stworzyć projekt od początku. Punktem wyjścia może być symbol, historia, kolor, konkretna technika albo po prostu myśl:
„Chcę marynarkę, która będzie naprawdę moja”.
Nie kopiuję wcześniejszych projektów jeden do jednego. Możemy natomiast potraktować istniejącą marynarkę jako inspirację i sprawdzić, jaka historia powinna pojawić się na Twojej.