Spódnice
w kategorii: Spódnice
Wybrane Filtry
Cena
Marka
Lubię spódnice za ruch.
Za to, że potrafią zmieniać się razem z ciałem. Inaczej wyglądają, kiedy stoisz, inaczej kiedy idziesz, a jeszcze inaczej, kiedy zaczynasz w nich tańczyć.
I chyba właśnie dlatego dają mi tak dużo możliwości tworzenia.
Spódnica może być miękka i płynna. Może być ołówkowa i trzymać sylwetkę w ryzach. Może wirować wokół nóg albo mieć ciężar i konstrukcję niemal jak zbroja.
Nie interesuje mnie jeden właściwy sposób bycia kobietą. Dlaczego więc miałby istnieć jeden właściwy rodzaj spódnicy?
Tak powstają spódnice GLINKOWSKIEJ.
Czasem zaczynam od materiału. Lnu, denimu, aksamitu, dzianiny albo tkaniny, która już wcześniej miała swoje życie. Czasem punktem wyjścia jest istniejąca spódnica o dobrej konstrukcji, która prosi się o następne wcielenie.
Haftuję. Naszywam. Łączę materiały. Przebudowuję. Zmieniam długość, proporcje albo charakter rzeczy.
Czasem wystarczy jeden symbol.
Innym razem dopiero podczas tworzenia zaczynam odkrywać historię, która chce się z tej spódnicy wyłonić.
Jeleń pojawia się na surowym lnie. Neonowy haft wchodzi na sprany denim. Kolorowa dzianina układa się wokół ciała zupełnie inaczej niż klasyczna tkanina.
Nie wybieram tych rzeczy przypadkiem.
Są częścią języka, który nazywam Kodem Glinkowskiej. W jednej spódnicy może odezwać się Natura, w innej Rebel, Folk, Diwa, Wojownik, Kosmos czy Alchemia. Czasem kilka tych światów spotyka się w jednej rzeczy.
Głównym zadaniem spódnicy jest porwanie Cię. Choćby do tańca przed lustrem.
Dlatego spódnica GLINKOWSKIEJ nie musi czekać na „odpowiednią okazję”.
Możesz założyć ją do T-shirtu i trampek. Do swetra i ciężkich butów. Do eleganckiej bluzki. Możesz ją wystroić albo całkowicie rozbroić prostotą reszty ubrania.
To Ty decydujesz, kim stanie się na Tobie i co z Tobą uczyni.
Większość moich spódnic powstaje pojedynczo albo w bardzo krótkich seriach. Pracuję z istniejącą materią, tkaninami z drugiego obiegu i pojedynczymi bazami, dlatego często nie mam możliwości stworzenia drugiego identycznego egzemplarza.
Jeżeli więc któraś zatrzyma Cię na dłużej, przyjrzyj się jej uważnie.
Być może właśnie znalazłaś tę, w której będziesz chciała ruszyć w świat.
Najczęściej zadawane pytania
Czy spódnice GLINKOWSKIEJ są upcyklingowe?
Wiele z nich tak, ale nie wszystkie powstają w ten sam sposób.
Czasem pracuję na istniejącej spódnicy, której nadaję kolejne wcielenie poprzez haft, aplikacje, zmianę konstrukcji albo połączenie z innymi materiałami. Innym razem szyję spódnicę od początku, wykorzystując tkaniny i dzianiny, które trafiły do mojej pracowni.
Nie trzymam się jednej obowiązkowej techniki. Interesuje mnie przede wszystkim świadome wykorzystanie dobrej materii i stworzenie z niej rzeczy, która ma własny charakter.
Czy spódnice GLINKOWSKIEJ są unikatami?
Zdecydowana większość powstaje pojedynczo albo w bardzo krótkich seriach.
Upcykling i praca z materiałami z drugiego obiegu sprawiają, że często nie mogę ponownie zdobyć dokładnie tej samej tkaniny czy bazy. Mogę wrócić do motywu, techniki albo historii, ale kolejne wcielenie będzie już inne.
Jak dobrać rozmiar spódnicy?
Przy każdym produkcie znajdziesz wymiary konkretnego egzemplarza. W przypadku rzeczy upcyklingowych warto kierować się przede wszystkim nimi, a nie wyłącznie rozmiarem zapisanym na metce bazowego ubrania.
Najlepiej porównać je ze spódnicą, którą już masz i dobrze się w niej czujesz. Jeśli nie jesteś pewna — napisz do mnie, pomogę Ci sprawdzić dopasowanie.
Jak nosić wyrazistą spódnicę?
Jak chcesz.
Naprawdę.
Jeżeli spódnica jest bardzo mocna, możesz pozwolić jej grać pierwsze skrzypce i połączyć ją z prostym T-shirtem, topem albo swetrem.
Ale jeżeli masz ochotę zestawić wzór z kolejnym wzorem, dodać kolor, wielką biżuterię i jeszcze turban — zrób to koniecznie. W strojeniu się nie ma reguł.
Czy mogę zamówić spódnicę custom?
Tak. Możemy zacząć od fasonu, materiału, symbolu, koloru albo historii, którą chcesz opowiedzieć.
Możemy też wykorzystać istniejącą rzecz lub materiał, który ma dla Ciebie znaczenie, i potraktować go jako początek nowego projektu.
Nie kopiuję wcześniejszych spódnic jeden do jednego. Jeśli spodobała Ci się rzecz, która znalazła już swoją właścicielkę, możemy potraktować ją jako początek rozmowy i stworzyć Twoje własne wcielenie tej historii.